Historia marki zara. Jak zbudować jedną z największych firm świata?

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby tej marki. Zara powstała w 1975 roku i została założona przed Amancio Ortegę. Zajmuje on 5. miejsce w rankingu najbogatszych ludzi świata wg magazynu Forbes. Jego cały dochód szacuje się na prawie 50 mld dolarów! Jest również twórcą grupy Inditex, w której skład wchodzą Pull&Bear, Bershka, Massimo Dutti, Oysho oraz Stradivarius. 



Marka od początku miała ubrania w przystępnych cenach i oferowała fajne, ciekawe modele, ale w tamtych czasach już wiele firm podążało tą drogą i Ortega postanowił to zmienić. Wprowadził nowy proces tworzenia, który polegał na wprowadzaniu do sklepów nie więcej niż 2 kolekcji rocznie. Pozwoliło to na sprzedaż całych linii  i dzięki temu zabiegowi ubrania się nie marnowały, a Zara mogła wykazać się przy kolejnych kolekcjach.
Na lokalizację pierwszego sklepu marki wybrano portugalskie miasto Porto, zaś w niedługim okresie Zara rozprzestrzeniała swoją działalność do Stanów Zjednoczonych. Końcówka lat 90. to sukcesy marki w Izraelu, Norwegii czy Wielkiej Brytanii. 76-letniemu Ortedze udało się zbudować ogromne modowe imperium. Obecnie sklepy Zary znajdziemy w 86 krajach świata, w których zatrudnionych jest blisko 100 tys. osób. Z punktu widzenia koncernu największą ekspansję marka prowadzi w Chinach, gdzie co miesiąc powstaje pięć nowych sklepów, a w sumie jest ich tam ponad 350!

Eksperci mówią, że Ortega odniósł sukces dlatego, że postawił na modę “dla wszystkich”. Nie dzieli ludzi na lepszych czy gorszych i każdy może ubierać się w tej sieciówce. Zara jest również bardzo elastyczna i szybko reaguje na nowe trendy, które obowiązują w danych sezonach. Wielu ludzi tak bardzo ceni sobie tę markę, dlatego że mogą ubrać się w stylu światowych domów mody jak Gucci czy Chloe, lecz w znacznie niższych cenach. 

Co ciekawe, w przeciwieństwie do innych sieciowych marek, Zara nie współpracuje z żadnymi znanymi osobami czy domami mody, a zespół projektantów jest zupełnie anonimowy, zresztą tak samo jak założyciel.
Kontrowersje i skandale z udziałem Zary

Zara jest znana z tego, że lubi czerpać mniej lub bardziej dosłowne inspiracje ze światowej mody high-fashion oraz od niezależnych projektantów. Ostatnio duży skandal wybuchł po tym, gdy marka wypuściła do swojej oferty ubrania z nadrukami łudząco podobnymi do tych, których pomysłodawczynią jest Tuesday Bassen. Próbowała wejść z Zarą na drogę sądową, lecz z powodu braku funduszy i mniejszego grona odbiorców, projektantka przegrała. Ale nie jest to jedyna sprawa, w którą zamieszana jest sieciówka. Kolejną sprawę wytoczył główny projektant Balmain, Olivier Rousteing, gdy Zara wprowadziła do swojej oferty ubrania mocno inspirowane tymi z wybiegu francuskiego domu mody. Jednak Olivier podszedł do tego z dystansem i lekką ironią. Powiedział, że bardzo cieszy się z tego, że Zara kopiuje jego projekty i uwielbia oglądać wystawy, na których znajdują się jego ubrania zmiksowane z Celine czy Prozeną Schouler! Za to w 2008 roku pozew do sądu wysłał Christian Louboutin, gdy Zara wprowadziła do sprzedaży buty inspirowane tymi z kultową czerwoną podeszwą. Sieciówka wyszła jednak z tego cało, gdyż jej obuwie odbiegało detalami od tego od Louboutin i nie było podstaw do oskarżeń.





photos: oomyht

W Polsce wielką fanką Zary jest blogerka Jessica Mercedes, która bardzo często wybiera ubrania właśnie z tej sieciówki. Stawia na te modele, które są lekko awangardowe i osadzone mocno w trendach. Ostatnio zaprezentowała ciekawą odsłonę karmelowego, dresowego kompletu czy lejącą koszulę w kolorze butelkowym.


photos: instagram

A Wy lubicie Zarę? 

tekst napisał ( KLIK) :

Share:

5 komentarze

  1. Bardzo ciekawy wpis. Czekam na więcej tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, na pewno będziemy zaglądać częściej! ?? Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo tego wszystkiego, ja uwielbiam Zare :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa historia :) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń