DIY balsam do ust i peeling na bazie masła shea

Kiedy dowiedziałam się o możliwości pisania dla Was na blogu Asi pomyślałam, że dobrze by było zacząć od czegoś praktycznego. Idąc tym tropem postanowiłam stworzyć wpis o zastosowaniu jednego z bardziej uniwersalnych produktów kosmetycznych, a mianowicie masła shea. Mamy teraz zimę i często zastanawiamy się jak poradzić sobie z pielęgnacją w tym okresie. Mam dla Was dwa pomysły, które pomogą zadbać o siebie w te mroźne dni.

Zacznijmy jednak od naszego dzisiejszego bohatera, czyli masła shea. Co to w ogóle jest? Inaczej nazywane masłem karite, otrzymywane jest z orzechów drzewa masłowego rosnącego w Afryce. Ma ono zazwyczaj kolor kremowy, żółty lub jasnobrązowy oraz delikatny zapach. W temperaturze pokojowej występuje w postaci stałej natomiast pod wpływem ogrzewania staje się płynne.
Jakie masło shea ma właściwości? Przede wszystkim nawilża poprzez utworzenie filmu ochronnego na powierzchni skóry ograniczając przeznaskórkową utratę wody, natłuszcza, regeneruje, działa przeciwzapalnie. Zawiera m.in., allantoinę, która ma właściwości przeciwzapalne i łagodzące, witaminę F, która przyspiesza regenerację skóry oraz kwas arachidonowy, który odżywia i działa przeciwzapalnie.

BALSAM :








PEELING 









Mam nadzieję, że skorzystacie z moich wskazówek i spróbujecie sami wykonać proste kosmetyki, które ułatwią pielęgnację ciała w te mroźne, zimowe dni!:)

WPADAJCIE NA KANAŁ PANI MALUTKIEJ - KLIK

Share:

5 komentarze

  1. Bardzo ciekawy posta :) pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
    http://natazbroinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa jak spisuję się takie kosmetyki wykonane przez nas samych :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post :)
    http://blaack-pearl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię go regularnie i bardzo lubię ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. po samym wyglądzie idzie ochota na to aby to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń