Triki stosowane w sklepach odzieżowych

Sama nie raz przyłapałam siebie na niepotrzebnych zakupach, których wcześniej nie przemyślałam lub zostałam zmanipulowana sklepowymi trikami. Teraz nie daję się ponieść emocjom. Jak uniknąć takich sytuacji?




1) Przy kasach leżą różne drobiazgi, zazwyczaj ciekawe wizualnie, specjalnie położone na wyciągniecie ręki. W większości przypadków takie rzeczy są nam zbędne, ale długa kolejka wywołuje w nas znudzenie i z ciekawości nasz wzrok krąży po wszystkich półkach obok i tak oto w nasze ręce wpada błyszczyk, kolorowe gumki do włosów i zestaw skarpetek. Po ochłonięciu i powrocie do domu przypominamy sobie, że przecież właściwie nie używamy błyszczyków, ale “kosztował pięć złotych to wzięłam”.

2) Odpowiednie światło i wyszczuplające lustra. Nie dajcie się zwieść, najlepszym sposobem na takie sytuacje jest ponowna przymiarka w domu. Czasami kiedy zobaczyłam się w sklepowym lustrze pomyślałam: Asia, ale chudo wyglądasz w tych spodniach, wow! Jednak po powrocie do domu i przymiarkach w świetle dziennym okazało się, że spodnie nie leżą tak ciekawie jak w sklepie. Nie wspominając już o tym, jak większość leży na manekinie, a jak na mnie. Wtedy mam wrażenie, że mierzę dwie odmienne rzeczy.


3) Reklamy - miałaś przygnębiający dzień, na dworze szaro-buro, chyba już dziś nie może być lepiej. Przeglądasz strony internetowe, telewizję i nagle wyłania się. Okazja życia: -20% na cały asortyment w sklepie online. Chyba nie pozwolisz, żeby taka promocja przeszła Ci obok nosa. Wybierasz produkty, wrzucasz do koszyka online i po krótkiej chwili jesteś posiadaczką nowych czarnych botków oraz skórzanych kozaków.... tyle, że Ty już masz kozaki i botki w tym kolorze! I tak do Twojej szafy wpadają rzeczy, które na Twoich nogach nie pojawią się nigdy lub raz. Działanie pod wpływem chwili 
negatywnie wpływa na zakupy. Najczęściej okazuje się, że sklepy specjalnie na potrzeby przeceny podnoszą ceny i tak naprawdę sprzedają dany produkt w tej samej cenie co wcześniej, tylko z widniejącą etykietką “Promocja”, która przyciąga nasz wzrok.

Jeżeli chcecie poznać kolejne triki, dajcie znać i pamiętajcie, żeby zakupy robić z głową.








shoes- amicluwear
pants- bershka
vest-nn
bag-parfois
t-shirt- shabatin
Jeżeli macie ochotę kupić coś od Ewy Szabatin zapraszam was na świąteczna promocję - KLIK

fot. Ola

Share:

12 komentarze

  1. Asiu może zrobisz jakiś konkurs gdzie nagrodą będzie dzień spędzony z Tobą ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, świetnie wyglądasz!, piękne zdjęcia i super buty! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, najgorsze są kolejki w kasach podczas których coś zawsze wpada do ręki. zapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak szukałam spodni, idealnych czarnych rurek z wysokim stanie. Miałam jedne na oku, lecz ich cena zwyczajnie mnie odrzucała... W końcu dostałam informacje na maila, że w sklepie jest promocja na cały asortyment więc jadę do sklepu liczę, że wreszcie dorwę swoje ukochane spodnie taniej, kiedy wzięłam w rękę metkę okazało się, że cena jest taka sama jak przed promocją, ponieważ początkowa została podniesiona...Niestety sklepu często tak nami manipulują ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Musialo byc cieplo, gdy robilas te zdjecia ;) co do trikow - wyszczuplajace lustra to stałe zagranie :P pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Gdyby to było wszystko aż tak oczywiste to tyle ludzi by się na te trinki nie nabierało + jaki temat dla siebie byłoby oryginalny i nigdy nie poruszony ?

      Usuń
  7. Ojj tak, wyszczuplające lustra to klasyk! A jednak zawsze się na nie nacinam w jakiś sposób. A co do tych rzeczy przy kasie, to fakt, że zawsze patrzę, ale dosłownie na palcach jednej ręki można by policzyć kiedy się na coś skusiłam :P To jedna z rzeczy, które w żaden sposób mnie nie zachęca do kupna.

    www.sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. pomocny post! :)
    śliczne są te buty <3
    http://xxdomiczkxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post i z tymi skarpetki to dla mnie nie jest trick sprzedawców, bo ja zawsze kupuje skarpetki przy kasie np. W big star, h&m i house.
    Nichaczylija.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń